Zgubieni w Adršpach

Wałbrzych, 04.10.2025

Drogi pamiętniku, 

Dziś przeżyliśmy z Mateuszem prawdziwą Czeską przygodę!

Podróż do miasteczka Adršpach minęła spokojnie i bez żadnych problemów. Pogoda dopisywała, droga była przyjemna, a nasze nastroje świetne. Zwiedzanie skalnego miasteczka okazało się cudowne — majestatyczne skały, wąskie przejścia, piękne widoki, cisza i ten specyficzny zapach lasu. Było w tym coś magicznego, jakbyśmy trafili do innego świata.

Po naszym spacerze wróciliśmy na chwilę do Polski, żeby skontaktować się z naszymi znajomymi, bo w Czechach nie mieliśmy Internetu. Gdy tylko dostaliśmy od nich lokalizację wyruszyliśmy z powrotem, chcąc dojechać do wynajętego przez nich domku. Plan był prosty - dojeżdżamy na miejsce, chwilę posiedzimy i wracamy. Oh, jakie to było złudne!  Gdy tylko przejechaliśmy przez granicę zaczęły się schodki, ponieważ żeby dojechać na miejsce musieliśmy polegać tylko na naszej pamięci. Początkowo wydawało nam się, że jedziemy w dobrym kierunku, jednak z czasem zdaliśmy sobie sprawę, że się zgubiliśmy. I zamiast trafić do Batnovic trafiliśmy do miasteczka znajdującego się w przeciwnym kierunku od naszego miejsca docelowego - Radvanic. 

Komentarze